XXXVIII. Enjoy, drink and go

Szybki, jednodniowy wypad na majówkę stał się faktem. Pogoda była kapryśna, choć na początku wyszło słońce. Im dłużej pozostawaliśmy na szlaku tym robiło się chłodniej… Jedyny raz postanowiłem zjechać „na głupa” i daszek w FF poszedł się j…ć. Nie polecam tak zjeżdżać… łatwo można połamać nie tylko kask 😉 Finał był taki, że chłopaki zostali na dole a ja pognałem co sił na mszę i kiełbasę od Proboszcza 😉

ZDJĘCIA:

FILM:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *