Dwaj Królowie jadą!

6 stycznia ad 2017 roku kolejny już raz obchodziliśmy święto Trzech Króli jako dzien wolny od pracy. Równy miesiąc wcześniej szalałem po śniegu w Łagiewnikach obiecując sobie, że następny raz będzie z Marianem. Co prawda brak czasu sprawił, że nie udało nam się wyskoczyć na wspólne ubieranie choinki przed Świętami Bożego Narodzenia, ale tym razem szykowało się naprawdę coś lepszego! Mianowicie ognisko w środku lasu przy -17 stopniach… Andrzej, specjalnie na tą okoliczność, zabrał do plecaka kilo suchego drewna! Traf chciał, że nie korzystając z ani jednej drzazgi, trafiliśmy w…

Read More

Mikołajki w Łagiewnikach

Wtorek, 6 grudnia 2016 roku. Traf chciał, że właśnie wyszedłem z Kubą ze szpitala i miałem cały dzień dla siebie. Okazało się, że nie zabrałem stamtąd łapci… Szpital mieści się w Łagiewnikach… Za oknem zrobiło się biało… Kasia zabrała samochód… Sytuacja zmusiła mnie zatem do wybrania się tam rowerem. Nie powiem, że mocno protestowałem – wręcz przeciwnie – taki pomysł od początku mi się spodobał. Po drodze wpadłem do sklepu DECATHLON po ocieplacze na buty (to jedna z tańszych rzeczy, która bardzo pomaga w chłodniejsze dni – POLECAM!). Ja za swoje…

Read More

Rudzka Góra pokonana!

Sobota, 3 grudnia 2016 roku. Szwagierka została z córką. Miałem godzinę żeby się wyrwać i porkęcić na dwóch kółkach. Padło na Rudzką Górę – jest stosunkowo blisko i nie muszę pedałować asfaltem. Było trochę wilgotno więc zabrałem Konana (Kona Kikapu). Po krótkiej dojazdówce dotarłem na miejsce. Niestety miałem ograniczony czas gdyż dostałem informację o szalejącej Biance. Udało mi się pokonać zjazd, na którym wcześniej poległem… Zawdzięczam to w dużej mierze obniżanej sztycy (tzw. winda) i 150 mm z przodu (ostatni nabytek – tzw. czarnuch). Kona zmieniła znacznie swoją geometrię, poprawiając…

Read More

Konan barbarzyńca

Sobota, 1 października 2016 roku. Pierwsze testy amortyzatora Bomber 150 mm 8 (tzw. czarnuch). Wcześniej użytkowałem Marzocchi Marathon SL 100 mm skoku. Coraz częściej, szczególnie w górach narzekałem na mocne szarpanie przodem. Zwiększenie skoku o 5 cm zmieniło sytuację diametralnie na plus oczywiście! Niby to niewiele ale praca czarnucha znacząco poprawiło prowadzenie roweru na zjeździe. Na podjazdach nie ma tragedii gdyż można go utwardzić i gubi wówczas 50% skoku. Tak obniżona Kona genialnie pokonuje największe wzniesienia. Należy tutaj wspomnieć o zmianie najmniejszej, 22 zębowej tarczy na złote, 20 zęby. W…

Read More