Wokół Jeziorska 200km!

Ostatnie dni wakacji ’99. Ostatnie też jeśli chodzi o Liceum. Za rok matura i każdy z nas miał iść w swoją stronę. Był to ostatni gwizdek żeby zorganizować jak się później okaże wycieczkę życia. Plan był iście wariacki: chcieliśmy pokonać magiczną barierą 200km. Dla nas, 18-latków było to nie lada wyzwanie. Nawet nie byliśmy pewni czy nam się uda. Wszyscy znajomi pukali się w czoło jak usłyszeli co chcemy osiągnąć. Termin wyjazdu został wyznaczony na 26 sierpnia. Był to ostatni pełny tydzień wakacji. Za rok mieliśmy zacząć studia, co wiązało…

Read More

1996 Łęczyca zimą

Jest przerwa między świętami a sylwestrem 1996 roku – koniec podstawówki i początek LO, Barszczu jest już po 7 sztukach, w sklepach rowerowych pojawiają się pierwsze elektroniczne liczniki SIGMA, hi-ten’owe górale na dobre zagościły już w naszych domach! To od tego momentu rozpoczynamy tą piękną, rowerową historię, która trwa nieprzerwanie aż po dziś dzień….

Read More

Pierwszy góral – Wiking

Jesień 1994 zapisze się w historii jako początek ery rowerów górskich w moim wykonaniu. Romet Wiking to pierwszy góral, na którym miałem przyjemność jeździć. Największe wrażenie na mnie zrobiły przełożenia! Pierwszy raz mogłem podjechać pod stromiznę gdyż dysponowałem przełożeniami 3 x 6. Osiemnaście biegów to aż za dużo – w głowie mogło się przekręcić 😉 Pamiętam jak dziś, gdy wyszedłem ze Sportowego i udałem się w pierwszą podróż moim nowym nabytkiem (oczywiście na przełożeniu 1 x 1). Radości nie było końca. Wówczas mało kto dysponował takim sprzętem. Pamiętam te chwile…

Read More

Author Memphis

12 lipca 1995 roku dostałem swój drugi wymarzony rower górski – Author Memphis. Cena 520 zł nie powalała na kolana ale ważne, że po niespełna miesiącu od kradzieży Wikinga, miałem znów na czym jeździć! Tym razem rower na dobre zagościł w mieszkaniu. Obiecałem sobie, że będę go strzegł jak oka w głowie! Problem pojawiał się wówczas gdy jesienią/wiosną wracałem cały ubłocony… Okres jego eksploatacji to prawie 10 lat. Przez tak długo okres czasu zdążyłem w nim wszystko powymieniać oprócz ramy. Na nim też nauczyłem się całej mechaniki rowerowej i po…

Read More

Jubilat

Rok 1993 to powrót do korzeni i polskiej myśli technicznej. Koła 20 calowe zamieniłem na 24-ki. Jubilat był większy od komunijnego AUCM ale lżejszy… Był to rower, którym w latach 80-tych dojeżdżał do pracy mój Tata. Potem kupiliśmy fiata 126p i rower przeleżał kilka ładnych lat w piwnicy gdzie czas odcisnął na nim swoje piętno. To nie było przeszkodą dla mojego Taty. Zrobiliśmy generalny remont Jubilata i zmieniliśmy kolor z jasno zielonego na błękit. Tego jeszcze w swojej kolekcji nie miałem 😉 W skłepach pojawiło się nieco części i mogłem…

Read More