Setka po pracy

Nie ma to jak walnąć sobie setkę po pracy! 😉 Tym bardziej, że miało być 32 stopnie i piękne słońce A już dzień później 13… Trasa była następująca: Łódź – Pabianice – Konstantynów – Aleksandrów – Grotniki – Ozorków – Stryków – Łódź. Wyszło idealnie 100km! W Ozorkowie miałem połowę drogi i miałem wpaść do pizzerii. Niestety brak czasu nie pozwolił na żadne biesiadowanie… Na domiar złego nie wziąłem swiatełek i jazda po zmroku byłaby niebezpieczna. Co sił zatem gnałem przed siebie mając tylko dwa cukierki i batona. To chyba rekord że razem ze światłami wyszło tylko 30 min postoju i 3:30 jazdy!!! 😊😊😊

Film:

 

Related posts