Pół stówki z rekordem

Dziś chciałem osiągnąć 100km w jak najkrótszym czasie. Połowę dystansu przejechałem w rekordowym tempie 1:27! Niestety zapłaciłem za to w drugiej części dystansu ledwo dojeżdżając do Łodzi. Na szczęście w Arturówku był gril na zakończenie sezonu morsowania i tam ratowałem się piwem. Moja ukochana Żona przyjechała po mnie gdy impreza kończyła się.

Related posts